Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Dziękczynienie po beatyfikacji Jana Pawła II i jubileuszowe zamyślenia.

Abp Józef Michalik

25.10.2011 r.

 

 

Dziękczynienie po beatyfikacji Jana Pawła II i jubileuszowe zamyślenia.

 

 

Drodzy Diecezjanie!

 

Tegoroczny maryjny miesiąc październik dostarczył nam kilka szczególnych okazji do pogłębienia wiary a to dzięki konkretnym zewnętrznym wydarzeniom.

W Przemyślu miała miejsce 356 plenarna sesja Episkopatu Polski. Podczas prac biskupi wspólną modlitwą i refleksją starali się obejmować Ojczyznę i obserwować życie Kościoła w Polsce, która i dzisiaj bywa doświadczana niemałymi wstrząsami, zagrażającymi jej duchowemu życiu. Atak na moralne i duchowe podstawy narodu trwa. Niewygodne stają się trwałe, tradycją sprawdzone zasady moralne. Obrazoburcze ataki na krzyż, rodem ze średnio­wiecza albo z czasów rewolucji październikowej, wracają do mody, ale i społeczny niepokój rośnie. Uczciwi ludzie ożywiają się, nie chcą milczeć i domagają się decyzji ograniczających burze ideologiczne, bo zdrowie narodu do wzrostu potrzebuje spokoju, ciepła i słońca. Nie burze i wichry, nie huragany i pożary, nie nienawiść, wrogość i spryt nieuczciwości jest potrzebny dziś Polsce, ale Boże błogosławieństwo czyniące owocnymi codzienne wysiłki ludzi uczciwych, pragnących spokojnego postępu materialnego i zdrowej atmosfery kultury chrześcijańskiej, którą naród żyje od tysiąca lat.

W maryjnym, różańcowym miesiącu niech nie braknie modlitwy do Matki Pana a z Ma­ryją do Jezusa, o opiekę nad każdym i każdą z nas, o mądrość decyzji i konsekwencję w pro­wadzeniu narodu dla nowo wybranego parlamentu i rządu, który niebawem zostanie wyłoniony. Ci ludzie zostali obdarzeni społecznym zaufaniem i niezależnie do jakiej opcji i partii należą, mają służyć powszechnej sprawie, sprawie narodu i nadziei na zdrowy, wszechstronny postęp. Bez szacunku do etyki i tradycji, bez szacunku do dziesięciu przykazań, w których przykazanie miłości (a nie nienawiści) stoi u podstaw, postęp w Ojczyźnie nie będzie możliwy.

To teraz po dokonanych wyborach trzeba baczniej obserwować, nawet notować i pa­miętać, jak wygląda wypełnianie obietnic przedwyborczych, jak wygląda troska o prawa rodzi­ny, o powiększenie miejsc pracy. Naród nasz przecież wymiera, umiera nas i opuszcza Polskę więcej niż się rodzi, a to powinno pobudzić do pytania o przyczyny. Zamiera w nas przekonanie o trwałości życia rodzinnego a niechęć do poświęceń, do ofiar i snobizm egoistycznego myśle­nia bierze górę nad pragnieniem wypełniania woli Boga, przekazanej w Ewangelii i wpisanej w poprawne sumienie każdego człowieka. Czy jest możliwe zatrzymanie tego procesu w Ojczyź­nie i w świecie, który także moralnie dziś choruje?

Jest możliwe za cenę modlitwy, szczerego nawrócenia i pokuty. Sodoma i Gomora zginę­ły bez pokuty, Niniwa była także miastem zła i grzechu, ale uratowała się przez nawrócenie i pokutę, posłuchała bowiem głosu proroka Jonasza.

Takim prorokiem naszych czasów jest głos Kościoła świętego. Jest on niewygodny, kiedy mówi o sprawach społecznych i prywatnych, ale tym bardziej potrzebny.

W dniu 16 października w Przemyślu Episkopat i Kościół w Polsce dziękował Panu Bogu za błogosławionego proroka naszych czasów Jana Pawła II. Jego głosu, jego wymagań i przestróg nie wolno lekceważyć, jeśli się chce uczciwie i twórczo zrealizować swoje zadania. Do papieskiego nauczania warto wracać i modlić się do Jana Pawła II o pomoc w zrealizowaniu naszego powołania i naszych zadań tak jak on je w swoim pięknym życiu zrealizował. To był Święty naszych czasów, a zatem i dziś świętość jest możliwa. Jest też bardzo pilnie potrzebna. Naród poradzi sobie bez wynalazców, odkrywców i wodzów, nie poradzi sobie bez świętych, bez ludzi heroicznie uczciwych i do  uczciwości według Bożych zasad przywołujących!

 

Drodzy Bracia i Siostry

Rozejrzyjcie się dobrze wokół siebie. Zauważycie tam także ludzi dobrych, sprawie­dliwych, pracujących nad sobą, świętych. Nie lekceważmy ich słów i przykładówich życia. Pomagajmy im modlitwą, bo w ten sposób pomagamy i sobie do nawrócenia i wytrwania. Z szacunkiem patrzmy i pomagajmy rodzinom wielodzietnym, doceniajmy gorliwość naszych duszpasterzy, włączajmy się w ruchy i stowarzyszenia katolickie, które mają doświadczenie i sprawdzone metody w pogłębianiu wiary, która dziś powinna odzyskać wpływ na życie. Bez religii i sumienia nie będzie pełnej ani zdrowej kultury.

Aktualnie przeżywamy rok duszpasterski poświęcony wysiłkom ugruntowania komunii z Bogiem. To Chrystus – Syn Boży, przez krzyż i zmartwychwstanie stał się trwałym pomostem łączności z Bogiem i życiem wiecznym. W ostatnich czasach nasila się walka z krzyżem. Stał się niewygodnym przesłaniem, a dla wielu stał się wyrzutem sumienia. Dla nas krzyż jest świę­tością największą i trzeba czynić wszystko aby miał prawo do obecności w życiu naszym i naszego narodu, bo tylko na drodze wierności Chrystusowi doczekamy się zmartwychwstania z wszelkiej śmierci i  z każdej trudności.

Niech zatem, trwająca w archidiecezji peregrynacja krzyża i relikwii Jana Pawła II, pomoże nam wejść w tajemnicę krzyża Chrystusa i naszego. Będzie to droga szczególnej bliskości z rzeczywistością nadprzyrodzoności i łaski, droga odpuszczenia grzechów i zjedno­czenia z Bogiem.

Święty Paweł wiedział, że nauka krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas (1 Kor 1, 18), a osiągnął szczyty świętości odkąd razem z Chrystusem został przybity do krzyża (Ga 2, 19). Apostoł znał twórczą, nadprzyrodzoną moc cierpień i ofiar składanych z miłością, a nawet radował się nimi, widząc, że rodzą dobro, przynoszą owoce. Może i my powinniśmy jak św. Paweł  radować się w cierpieniach i ze swej strony w swoim ciele dopełniać braki udręk Chrystusa dla dobra Jego ciała, którym jest Kościół (por. Kol 1, 24).  Widzimy bowiem, że każde cierpienie i krzyż staje się twórczym dopełnieniem ilekroć jest współcierpieniem z Chrystusem. Wielka i święta to tajemnica i jakże realnie przenikająca nasze życie! Omadlajmy ją codziennie patrząc na krzyż Zbawiciela.

Na koniec pragnę podziękować wszystkim wam, drodzy Bracia i Siostry, duszpasterze i diecezjanie za gościnne przyjęcie biskupów odwiedzających w dniu 15 bieżącego miesiąca parafie archidiecezji, a dodatkowo serdecznie dziękuję za liczne duchowe dary, które złożyliście w ostatnim czasie, wspierając przed Panem Bogiem waszego arcybiskupa.  Dziękuję też Księ­żom Biskupom Adamowi, Marianowi i Arcybiskupowi Seniorowi Ignacemu oraz wszystkim, którzy pomogli mi Bogu dziękować za otrzymane łaski oraz przepraszać za niedociągnięcia, słabości i grzechy w służbie Panu Bogu. Niech Boże błogosławieństwo wam towarzyszy.

 

 

Wasz Arcybiskup

 

+Józef Michalik