Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

List pasterski Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu (w przypadku kremacji)

 

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!

1. Listopad jest miesiącem szczególnej pamięci modlitewnej o zmarłych. Liczniej uczestniczymy we Mszach Świętych sprawowanych za zmarłych i odwiedzamy cmentarze, zatrzymując się w miejscach, gdzie spoczywają nasi bliscy. Zapalamy znicze i kierujemy do Boga prośby o wieczne szczęście dla nich. W ostatnich latach coraz więcej osób zatrzymuje się jednak nie przy grobie, lecz przed miejscem, w którym złożona została urna z prochami osoby zmarłej. Praktyka kremacji ciał naszych zmarłych staje się coraz bardziej powszechna. W niektórych przypadkach jest to wyraz podążania za szerzącą się modą, często nacechowaną laickimi poglądami. Tymczasem wielowiekowa tradycja chrześcijańska, oparta na przekazach biblijnych, a także nasza kultura narodowa, zawsze z szacunkiem odnosiła się do ciała osoby zmarłej. Przejawia się to w modlitewnym czuwaniu przy zmarłym, a zwłaszcza w religijnej ceremonii pogrzebowej, podczas której z należną czcią modlimy się przy trumnie z ciałem osoby zmarłej, sprawujemy Mszę Świętą oraz uczestniczymy w obrzędzie ostatniego pożegnania. Kapłan okadza złożone do trumny ciało zmarłego, kropi wodą święconą, aby następnie złożyć je w grobie. Z szacunkiem odnosimy się nie tylko do grobów naszych bliskich, ale również do grobów świętych i błogosławionych, a także czcimy ich relikwie, prosząc o wstawiennictwo u Boga.

Czytaj więcej: List pasterski Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu (w przypadku...

KOŚCIÓŁ JEST NASZYM DOMEM

LIST PASTERSKI METROPOLITY PRZEMYSKIEGO NA ADWENT A.D. 2011

 

KOŚCIÓŁ JEST NASZYM DOMEM

 

 

 

Czcigodni Bracia Kapłani

 

Drodzy Diecezjanie

 

 

 

Pan jest blisko, przybliżyło się zbawienie nasze! Pozdrawiam wszystkich tym adwentowym zawołaniem w nadziei, że zdołamy się należycie przygotować do spotkania z Chrystusem  Zbawicielem, którego rocznicę urodzin będziemy niebawem obchodzić.

 

Adwent jest  także początkiem nowego roku kościelnego i duszpasterskiego, który wytycza program pracy nad sobą na najbliższy okres. A temat tegoroczny jest szczególnie ciekawy i dobrze byłoby, żeby dla nas chrześ­cijan stał się prowokujący:


 

 

 

 

Kościół naszym domem.

 

Dziś wielu ludzi  ma trudności ze zrozumieniem czym jest Kościół, inni mają błędne albo niejasne pojęcie Kościoła a jeszcze inni myślą, że Kościół to tylko miejsce modlitwy czyli budynek  w którym przebywamy.

 

Tymczasem Biskupi wyznaczyli zadanie na najbliższy rok, abyśmy pogłębili naszą wiedzę na temat Kościoła, więcej nawet, żebyśmy zauważyli i poczuli, że Kościół jest naszym domem, gdzie mam swoje miejsce, gdzie wychowałem się i dokąd powinienem ciągle powracać, bo tam na mnie zawsze ktoś czeka, zawsze ma dla mnie czas i dobre słowo. Tam zawsze  mogę się pokrzepić i spokojnie odpocząć.

 

W domu najważniejszy jest ojciec i matka, bo to oni tworzą atmosferę domu, który zbudowali czy utworzyli. Także w Kościele najważniejszy jest Ojciec – Bóg, który utworzył to miejsce spotkania ludzi ze sobą i nieustannie w nim przebywa.

 

I tu jest czas na nieco trudniejsze zadanie. Trzeba teologicznie wyjaśnić, czym naprawdę jest Kościół katolicki. A teologia katolicka domaga się wiary, bo tylko dzięki wierze wchodzimy w osobistą relację z Bogiem, przekraczamy próg tajemnic objawionych, bardzo ważnych na drodze zbawienia.

 

Pamiętajmy, że Kościół to wspólnota lokalna lub cała wspólnota ludzi wierzących, których Bóg gromadzi wokół Chrystusa na całym świecie (por. KKK 752). Pan Jezus porównywał tę wspólnotę do owczarni, znającej swego pasterza (J 10, 1n) albo do krzewu winnego (Mt 21, 33). Zaś św. Paweł powie, że Kościół jest rolą i budowlą Bożą (1 Kor 3, 9), naszą matką  (Ga 4,26) i Ciałem Chrystusa, którego głową jest Chrystus (Kol 1, 18). I może to ostatnie określenie, mimo, że najtrudniejsze, najgłębiej wprowadza  nas w misteryjną tajemnicę wiary. Bez  Chrystusa nie ma Kościoła. To On nas – ochrzczonych  i wierzących – zrodził na krzyżu, obmywając z grze­chów i zwyciężając szatana. To ta śmierć daje nam nowe życie i wszczepia nas w Chrystusowe Ciało Kościoła.

 

Św. Ambroży, wyjaśniając czym jest Kościół, nawiąże do grzechu pierwszych rodziców z raju i powie: Jak Ewa została utworzona z boku śpiącego Adama, tak Kościół narodził się z przebitego serca Chrystusa, który umarł na krzyżu. (hom. na ew. Łk 2,85).

 

Zmartwychwstały Chrystus - Boży Syn  razem z Ojcem ubogacił Kościół darem Ducha Świętego, który zstąpił na Maryję i apostołów w Wieczerniku  i natychmiast był przekazywany ludziom, przyjmującym wiarę i chrzest. To Duch Święty czyni Kościół świątynią Boga żywego (2 Kor 16) i jakby duszą Ciała Mistycznego  (KKK 809). A zatem Kościół jest równocześnie zgromadzeniem widzialnym i wspólnotą duchową wierzących, jest też Mistycznym Ciałem Chrystusa, jest ludzki i jednocześnie Boski. Dzięki Chrystusowi nasz Kościół jest święty, dzięki ludziom jest widzialny, głosi ewangelię, nadzieję zbawienia, odpuszcza grzechy, pomnaża dobre dzieła ale także popełnia błędy i grzechy. Chrystus narodził się w Betlejem dla wszystkich i umarł na krzyżu za wszystkich ludzi, wszystkich chce też zbawić i rozesłał apostołów na cały świat aby nauczali wszystkie narody. Kościół zatem ma jasno wyznaczoną misję powszechną i uniwersalną: jest dla wszystkich otwarty.

 

Niekiedy słyszy się głosy zdenerwowanych albo zmęczonych atakami na Kościół ludzi, że powinno się ostrzej potępiać wrogów i wykluczać grzeszników z Kościoła, ale równocześnie jawi się świadomość, że wszyscy popełniamy jakieś grzechy i że Bóg odpuszcza nawet największe zbrodnie, które Kościół nazywa po imieniu, przestrzega przed nimi, ale nie chce zamykać drogi do nawrócenia i miłosierdzia, mimo, że ta niekiedy bywa długa i kręta.

 

Na temat Kościoła krąży wiele błędnych teorii a nawet przekonań, które chętnie powtarzają ludzie spoza Kościoła, głosząc, że Kościół, to biskupi i księża. Tymczasem tak naprawdę, Kościół to Chrystus i zjednoczeni z Nim wszyscy ochrzczeni, bo nie ma Kościoła bez Chrystusa – Głowy i nie ma Kościoła bez ludzi - jego członków, którymi są wszyscy wierzący. To wśród ochrzczonych jest Papież, biskupi i księża. Istnieją też ludzie duchowo włączeni do Kościoła przez wiarę i miłość do Zbawiciela, mimo, że nie należą jeszcze do jedności Ciała Chrystusowego czyli Kościoła katolickiego. Zatem, rozwój i świętość  Kościoła  oraz skuteczność jego posługiwania zależy zarówno od Ducha Świętego i hierarchii, ale także od każdego z nas wierzących. To dzięki wierze i odwadze życia z wiary każdego ochrzczonego, dzięki świętości dzieci, młodzieży i rodziców pogłębia się świętość całego Kościoła. Za Kościół odpowiadamy wszyscy i ataki na Kościół  ranią każdego z nas, tak jak i grzech ochrzczonego chrześcijanina jest bólem zadawanym Chrystusowi oraz nam wszystkim. To dlatego powinniśmy nieustannie modlić się o nawrócenie grzeszników.

 

Słuszne wydaje się zatem pytanie, co robić aby Kościół czyli nasza wspólnota parafialna i diecezjalna mogła być domem, co robić, żebyśmy w naszym Kościele katolickim czuli się jak we własnym domu? I co czynić, aby się w tej wspólnocie zadomowić? Odpowiedzi na te pytania jest pewnie wiele,  ale myślę, że można zwrócić uwagę przynajmniej na najważniejsze elementy:

 

Przede wszystkim -  trzeba się z tym domem – Kościołem utożsamiać i nigdy go nie krytykować. Jeśli to jest mój dom, jeśli go tworzę i włożyłem wiele trudu  w jego powstanie, to ma wiele ze mnie, ja go znam i kocham, i czuję się tam dobrze, nie jest mi obojętne, co się z nim dzieje. Warto zatem dołożyć starań, aby poznać czym jest Kościół, nieustannie się nim interesować, pamiętając że to jest mój Kościół i że w nim mieszka Bóg. Ilekroć dotykam Kościoła, albo tam idę, idę na spotkanie Boga, najlepszego Ojca, któremu zawdzięczam  wszystko, a wobec którego nie zawsze zachowywałem się należycie.  On mimo to posłał  swego Syna Jezusa, aby oddał za mnie swe życie i zbawił mnie. On właśnie  w Kościele karmi mnie  łaską swoich sakramentów i ubogaca mądrością słowa Bożego.

 

 

 

Zalecenia duszpasterskie

 

Chciałbym na koniec tego listu adwentowego przypomnieć, że każdy z nas odpowiada za Kościół, który jest naszym domem i zatem warto posłuchać zaleceń człowieka  z dzisiejszej ewangelii: czuwajcie, bo nie wiecie kiedy pan domu przyjdzie… czuwajcie, by nie zastał was śpiących. (Mk 13, 36n.)

 

Czuwać nad Kościołem – Domem Bożym, to troszczyć się o umocnienie wiary, pogłębienie wiedzy religijnej, pobożności i życia zgodnego z przykładem danym nam przez Pana Jezusa.

 

Czuwać nad Kościołem w Polsce, to nie zgadzać się na szarpanie jego autorytetu bądź instrumentalne wykorzystywanie go do prywatnych lub politycznych interesów. Autorytet Kościoła był zawsze i jest potrzebny jest Polsce, potrzebny jest narodowi na drodze utrwalenia swej tożsamości oraz moralnego, duchowego i pełnego rozwoju. Pomocą w pogłębieniu naszej wiedzy i wary posłużą kazania katechizmowe, przez najbliższe dwa lata głoszone przez księży w kościołach Archidiecezji. Chodzi o przypomnienie całości prawd wiary zgodnie z zaleceniem Katechizmu Kościoła Katolickiego, opublikowanym przez bł. Jana Pawła II w roku 1992.

 

 

 

1. Proszę, aby po niedzielnym kazaniu księża wskazali jak pomóc w każdej rodzinie pogłębić katechizmowy wykład na poruszony temat. Pomocą w tym będą służyć Radio FARA, przemyski dodatek do „Nie­dzieli”, oraz materiały duszpasterskie zamieszczone na stronie internetowej naszej diecezji:  www.przemyska.pl

 

 

 

2. Zachęcam aby w tym roku w każdej rodzinie, jako kontynuację zeszłorocznej praktyki odmawiania katechizmowego pacierza przed niedzielną Mszą św., odmawiano wspólnie jakąś modlitwę (np. przed jedzeniem, dziesiątek różańca za nieobecnych, bądź pacierz wieczorny). Szczególnie proszę ojców rodzin, aby znaleźli czas na modlitwę z rodziną. Dziecko i rodzina potrzebuje łaski Bożej wyproszonej przez modlitwę ojca i męża ale też potrzebuje oparcia  o waszą wiarę, wyrażoną przez modlitwę. Pamiętajcie, że wspólna modlitwa ma szczególną moc,  jako że zapewnia bliskość Chrystusa, bo tam gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Jego imię, tam On jest pośród nich ( Mt 18,20).

 

Wszystkie parafie Archidiecezji przeżywają w tym roku odwiedziny Krzyża bł. Jana Pawła II z jego ostatniego Wielkiego Piątku. Niech to będzie kolejna okazja do umocnienia wiary przez wspólną modlitwę, ale też troski o świadectwo dawane wierze przez szacunek do znaku Krzyża świętego.

 

 

 

3. Kolejne postanowienie to zachęta: sprawdźmy siebie  i swoich bliskich w rodzinie jak wygląda znak krzyża świętego, który czynimy  przy różnych okazjach. Niech to „przeżegnanie” będzie powolnym, uczynionym bez pośpiechu świętym znakiem, który dotyka czoła, obejmuje następnie moje ramiona i serce, a nie jest tylko machnięciem ręki, może tylko trochę podobnym do krzyża.

 

 

 

Tym znakiem zbawienia - W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - błogosławię Wam Bracia i Siostry na adwentowe pogłębianie wiary z Maryją  - Matką przychodzącego na świat Emanuela – Boga z nami.

 

 

 

Wasz Arcybiskup

 

 

 

X Józef MICHALIK

 

Przemyśl, 27 listopada 2011.

 

 

LIST PASTERSKI METROPOLITY PRZEMYSKIEGO NA I NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU A.D. 2012

 

Wielki Post Chrystusowy i nasz.

 

Drodzy Diecezjanie

 

Ewangelia św. Marka w bardzo skondensowany, żeby nie powiedzieć – lakoniczny – sposób relacjonuje kuszenie Pana Jezusa na pustyni i początek Jego działalności publicznej. W kilku krótkich zdaniach zawiera się jednak nieprzeciętny ładunek treści i to niełatwej do przyjęcia. Dla współczesnego człowieka może być niezrozumiały tak długi, bo 40-dniowy post. I to jaki post!. Nic w owe dni nie jadł - zrelacjonuje inny ewangelista (Łk 4,2). Taki post osłabia ciało, ale umacnia człowieka w inny sposób, porządkuje go od wewnątrz, scala duchowo, ale drażni szatana, który usiłuje dokonać próby sił.

Szatan przystępuje do Jezusa, kusi Go na różne sposoby, dając dowód swego zaślepienia pychą a może i niewiedzą - Kim naprawdę jest Jezus? Pan Jezus odtrąca pokusy a umocniony postem i 40-dniową, intensywną modlitwą, rozpoczyna swoją misję od zachęty: Nawracajcie się i wierzcie w ewangelię (Mk 1,15)

Czytaj więcej: LIST PASTERSKI METROPOLITY PRZEMYSKIEGO NA I NIEDZIELĘ WIELKIEGO POSTU A.D. 2012

Objawienie Boże a objawienia prywatne List Episkopatu Polski na Niedzielę Biblijną

 

 

 

Siostry i Bracia, Umiłowani w Chrystusie Panu!
Przed chwilą wybrzmiały słowa Jezusa: Pokój wam! To Ja jestem! Pan skierował je do uczniów, którzy przeżywali rozczarowanie i bali się o swoją przyszłość. Ten, któremu zaufali umarł na krzyżu. Jezus znając ich myśli przywołał słowa Mojżesza, Proroków i Psalmów, a nade wszystko przypomniał im swoją naukę. Tak stanął pośród nich jako ostateczny Objawiciel Boga. Nam zaś daje istotne wskazanie, aby w kształtowaniu życia chrześcijańskiego odnosić się do Pisma Świętego, a zwłaszcza do Jego Ewangelii i nauczania Apostołów, wiernie przekazywanego i wyjaśnianego przez ich następców. Chodzi o to, aby swoją chrześcijańską tożsamość i egzystencję budować na mocnym fundamencie apostolskiego depozytu wiary i nie przeceniać wartości objawień prywatnych, a tym bardziej nie opierać swej wiary na bliżej nieokreślonych wizjach. Jezus odsyła nas wyraźnie do Objawienia Bożego danego całemu ludowi. Przypomnijmy zatem jego wartość i zapytajmy o znaczenie objawień prywatnych.

Czytaj więcej: Objawienie Boże a objawienia prywatne List Episkopatu Polski na Niedzielę Biblijną