Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Przywrócić kobiecie właściwe jej miejsce

Przywrócić kobiecie właściwe jej miejsce

 

KAI |

Konieczne jest stwarzanie jak najszerszych możliwości dla pracy zawodowej kobiet, dzięki której mogą one „się spełnić zawodowo”, wykorzystując swoje talenty i aspiracje - napisali członkowie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim.

 

 

 

 

Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?” (Mt 19,3).

 

 

Część I

W świecie współczesnym – w tym także w Polsce – w dialogu publicznym pojawia się z dużą częstotliwością „sprawa kobiet”. Kontekstem dla w/w tematu są najczęściej wybrane dziedziny życia społecznego, kulturowego, politycznego (przy czym źródłem wielu nieporozumień są liczne niespójne ruchy feministyczne).

W konsekwencji, w świadomości społecznej uformowały się dwa przeciwstawne wzorce roli i zadań współczesnej kobiety. Z jednej strony strażniczka domu, oddana macierzyństwu, odpowiedzialna za trwałość i spójność swojej rodziny. Z drugiej – tzw. „kobieta wyzwolona”, realizująca się w sferze zawodowej i publicznej, świadomie rezygnująca z ról macierzyńsko domowych lub odsuwająca je na dalszy czas.

Pierwszy z tych wzorów jest wiązany z Kościołem i ma dowodzić archaiczności poglądów tegoż Kościoła na rolę kobiety we współczesnym świecie. W rzeczywistości nic bardziej mylącego. Dowodem tego postęp w patrzeniu na kobietę, jaki obserwujemy począwszy od Starego Testamentu, gdzie odnajdujemy pamięć o wielkich kobietach (np. Deborze, Chuldzie, Judycie czy Esterze), do Nowego Testamentu, który jest prawdziwym przełomem w patriarchalnym świecie, przypominającym z naciskiem o pięknie i bogactwie kobiecości. Nauka i czyny Jezusa przypominały oryginalny zamysł Stwórcy, który ustanowił równość kobiety i mężczyzny. Dlatego – wbrew ówczesnym obyczajom – Pan Jezus rozmawiał z Samarytanką, czemu dziwili się nawet Jego uczniowie. Wskazywał na siłę wiary Marii Magdaleny i kobiety kananejskiej. Na bogactwo ludzkich zachowań (meditatio et actio) w postaciach Marii i Marty. Oraz na heroiczność postawy ubogiej wdowy. Nade wszystko jednak podkreślił godność kobiety, czyniąc z Maryi, swojej Matki największą orędowniczkę spraw ludzkich i wzór doskonałości. Apostoł Paweł – idąc za słowami Chrystusa – głosił, „że, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie” (Ga 3,28).

Dzieje chrześcijaństwa przechowują także pamięć o niechlubnych komentarzach i gorszących opiniach na temat kobiecości, formułowanych przez niektórych ludzi Kościoła. Nie uprawnia to jednak do przypisywania całości chrześcijaństwa charakteru antyfeministycznego. Dowodem na to jest nauczanie Jana Pawła II, który wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. W Liście Apostolskim Mulieris dignitatem pisał: „Kościół dziękuje więc za wszystkie kobiety i za każdą z osobna, za matki, żony, siostry, za kobiety poświęcone Bogu w dziewictwie, za te, które oddają się posłudze tylu ludziom czekającym na bezinteresowną miłość drugich [...] – za wszystkie: tak jak zostały pomyślane przez Boga w całym pięknie i bogactwie ich kobiecości; [...] tak jak – razem z mężczyzną – są pielgrzymami na tej ziemi” (MD, 31).

Chrześcijański wizerunek kobiety inspiruje się przykładem postępowania Chrystusa, który przezwyciężając obowiązujące w kulturze swojej epoki wzory, przyjmował wobec niewiast postawę otwartości, szacunku, zrozumienia i serdeczności.

Taką postawę przyjął Kościół zarówno wtedy, kiedy wynosił do godności Doktora Kościoła św. Katarzynę ze Sieny, św. Teresę z Lisieux czy do godności patronki Europy – św. Edytę Stein, jak i kiedy potępia przejawy współczesnej dyskryminacji kobiet.

Rzeczywistość kulturowa, społeczna i polityczna sprawia, że od kobiety oczekuje się sprostania podstawowym wyzwaniom współczesnego świata, do których należą: obrona życia i godności jego przekazywania, prawa do naturalnej śmierci, prawa wychowania dzieci w miłości i do miłości małżeńskiej oraz prawa do odpowiedzialnego macierzyństwa.

Kobieta stawiana jest dzisiaj także przed koniecznością sprostania wyzwaniom sprzeciwiającym się jej podstawowej misji, jaką jest macierzyństwo. Negatywne konsekwencje rodzi też natarczywe upowszechnianie fałszywej hierarchii wartości, według której pojęcia takie jak sukces, pieniądze, władza, wpływy, kariera, przyjemność, określają istotę tzw. wolności. Ułomność tego rodzaju wizji polega na zepchnięciu kobiety do roli zabiegającej tylko i wyłącznie o sukces materialny, niekiedy kosztem dobra najbliższych. Kościół nie może zaaprobować takiego wzorca.

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) – te słowa Maryi mają w sobie moc uniwersalną, pomagają w zrozumieniu bogactwa kobiecości, jej oryginalności w Boskim planie a także skłaniają do rozważań nad godnością człowieczeństwa i miejscem kobiety w życiu społecznym.